©   WebowaDBP

     UT, ACh

1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

 W myśl ustawy z dnia 3 lutego 2011 roku prezydent RP ustanowił obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych (Dziennik Ustaw 2011, nr 32, poz. 160).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W maju 1945 roku świat witał koniec wojny. Polakom jednak nie było dane cieszyć się upragnionym pokojem. Zamieniono nam lata niemieckiej okupacji na stalinowski reżim. A Europa Zachodnia dość chętnie uznała ten fakt. Tymczasem „władza ludowa” dążąc do całkowitego zwycięstwa na ziemiach polskich posługiwała się zdradą i prowokacją. W drugiej połowie 1946 r. rozbite zostały większe oddziały partyzanckie. Aresztowania dotykały żołnierzy, którzy ujawnili się po amnestii ogłoszonej 2 sierpnia 1945 r. rozpropagowanej jako akt „dobrej woli” Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Środkiem służącym zastraszeniu społeczeństwa były pokazowe procesy działaczy podziemia zakończone wyrokami śmierci. 

 

                        Żołnierze wyklęci – bo… Niezłomni

 

- wobec ustaleń jałtańskich, w myśl których Polskę poddano Związkowi Radzieckiemu

- wciąż wierzący w Polskę suwerenną, dlatego nie złożyli broni i nie przyjęli też amnestii ogłoszonej przez polskie władze komunistyczne

- wierni ideałom „Bóg, Honor, Ojczyzna”

 

Oni nie uznali, jak większość społeczeństwa, narzuconej im odgórnie władzy sowieckiej. W swej niezłomnej postawie stali się wyklęci przez komunistyczny system. Dla nich wszystkich walka zakończyła się tragedią. Jedni polegli z bronią w ręku,

inni tracili życie przez okrutne tortury. Jeszcze inni po niehumanitarnych przesłuchaniach poddawani byli pokazowym procesom i tak kończących się dla nich wykonaniem kary śmierci. Jedynie nielicznym udało się przetrwać stalinowski reżim. Lecz Ci pozbawieni zdrowia i godności żyli z piętnem „reakcyjnych bandytów”.

 

Za koniec zbrojnego oporu żołnierzy niepodległościowych uznaje się datę 21 października 1963 roku. Wtedy to zastrzelono ostatniego Niezłomnego, walczącego o Wolność i Niezawisłość narodu polskiego - sierżanta Józefa Franczaka ps. „Lalek”.

 

 

 

 

Zofia Pilecka:Tacy ludzie, jak mój ojciec giną, ale nie umierają. Mają swoją wielką tajemnicę.

 

Fragment rozmowy Krzysztofa Ziemca (redaktora)

z Zofią Pilecką (córką rotmistrza Witolda Pileckiego)

 

 

 

 

 

 

KWATERA NA ŁĄCZCE

Kwatera na Łączce. Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kwatera_na_laczce_pomnik.jpg. Autor: Zlisiecki. Oznaczone licencją Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl.

Pani Zofio, po raz piąty [2015 rok] będziemy jutro obchodzili Narodowy Dzień Żołnierzy… i teraz sam nie wiem, Wyklętych czy Niezłomnych? Jest jakaś różnica czy nie?

 

Pytanie trudne dlatego, że chcąc podlizać się ludziom wszystkim, którzy to nazewnictwo bez przerwy promują, to chcę powiedzieć, że ja się z tym nazewnictwem nie zgadzam. Dla mnie to są ludzie niezłomni i walczę zawsze o to, żeby nie powiedzieć wyklęci, bo to są ludzie, którzy stanowią właściwie… w każdym razie ja używam tylko „niezłomni”.

 

Pani Zofio, pani tata na pewno był niezłomny. Na samym początku wojny dobrowolnie trafił do Oświęcimia po to, by tworzyć tam ruch oporu, po to, by świat informować o tym, co tam się dzieje. Uciekł z Oświęcimia, walczył w powstaniu. Po wojnie trafił do katowni ubeckiej, tam został zamordowany po torturach. Kim byli inni niezłomni, kim oni są?

 

Może ja tutaj troszeczkę odwrócę pana pytanie. Chciałabym powiedzieć, że ojciec drugi raz dobrowolnie nie poszedł już do piekła, ale do swojej celi śmierci dlatego, że on też dobrowolnie został wysłany przez Andersa do Polski. Po to, żeby odbudować ducha narodu polskiego. To było największe jego przewinienie wobec tych sędziów, którzy skazali go na karę śmierci. Te rzeczy, które były jako dowody jego - że tak powiem - zbrodni, to są dowody albo powstańcze - powstańcza broń - albo tylko tyle, że wiadomości, które przesyłał do naszego rządu w Londynie były właściwie tylko powielaniem prasy, która była dostępna dla wszystkich. Ale trzeba było za wszelką cenę tego człowieka, który chciał odnowić ducha narodu polskiego, tak zgnoić, żeby proces miał jakieś duże wzięcie, jak to się mówi, dla tych, którzy tą Polskę gnębili. Ja pamiętam taki fakt, że ja byłam wtedy uczennicą, kiedy pani Wanda Odolska miała takie audycje polityczne i na dużej przerwie szkolnej zawsze emitowane były jej programy. Między innymi był także jej program dotyczący procesu Witolda Pileckiego i jego szajki. Pani, jedna z nauczycielek, podeszła do mnie i zapytała: „Słuchaj, czy ten Witold Pilecki, ten, o którym teraz opowiada pani Wanda Odolska, czy to jest twój ojciec?” A ja mówię: „Tak, to jest mój ojciec i ja jestem z niego bardzo, bardzo dumna”. I to nie dlatego ona mi zadała te pytania, żeby po prostu… ona przez ciekawość tylko chciała wiedzieć, że ja jestem jego córką. Natomiast broń Boże mnie nic złego z tego tytułu nigdy w tej Ostrowi Mazowieckiej, w tej społeczności nie tylko szkolnej, ale i mieszkańców tego miasta, nie spotkała mnie żadna przykrość.

 

Całość rozmowy można przeczytać na: http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/rozmowa/news-zofia-pilecka-tacy-ludzie-jak-moj-ojciec-gina-ale-nie-umiera,nId,1680801#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

PODTYTUŁ

Miejsce pochówku pomordowanych żołnierzy przez służby bezpieczeństwa w latach 1945-1956. Najczęściej na tym miejscu od połowy 1948 roku potajemnie chowano ciała więźniów mokotowskiego więzienia.

Krótkie życiorysy niektórych Niezłomnych

Rotmistrz Witold Pilecki 1901-1948

Witold Pilecki, polski bohater Armii Krajowej. Źródło: zdjęcie należy do domeny publicznej http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Witold_Pilecki_1.JPG

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu. Rodzina jego była bardzo patriotyczna. Miał czworo rodzeństwa. Starszy brat Józef zmarł w wieku 5 lat. W 1910 r. dzieci wraz z matką (Ludwiką Pilecką) zamieszkali w Wilnie. Witold rozpoczął naukę w szkole handlowej - tzw. gimnazjum komercyjnym. Po rozpoczęciu nauki związał się z nielegalnie działającym skautingiem. Wybuch wojny w 1914 r. zaskoczył rodzinę Pileckich na wakacjach w Druskiennikach. Nie mogąc wrócić do zagrożonego niemiecką okupacją Wilna, ani do dalekiego Ołońca, gdzie pracował ojciec, cała rodzina zamieszkała u babki w Hawryłkowie. W małym kresowym miasteczku Orle dzieci kontynuowały naukę. Tam Witold założył pierwszy zastęp harcerski i zaczął też współorganizować kółka samokształceniowe. Jesienią 1918 r. Witold Pilecki powrócił do Wilna, by kontynuować przerwaną naukę. Uczył się w gimnazjum im. Joachima Lelewela. Na wieść o wycofywaniu się Niemców z miasta i zbliżaniu się wojsk bolszewickich, ochotnicy pod komendą gen. Władysława Wejtki, przystąpili do organizowania oddziałów samoobrony. W skład tych oddziałów weszła grupa starszych harcerzy, w której był Witold. Podczas wojny polsko-bolszewickiej wstąpił w szeregi wojska polskiego.

 

W 1922 r. Witold Pilecki rozpoczął studia na Uniwersytecie im. Stefana Batorego jako nadzwyczajny słuchacz Wydziału Sztuk Pięknych. Brak środków utrzymania, ciężka choroba ojca Juliana, zadłużenie majątku Sukurcze zmusiły Witolda do rezygnacji z ambitnych planów studiowania i podjęcia pracy zarobkowej. We wrześniu 1926 r. został właścicielem majątku, zaczął więc go modernizować i rozwijać aby był przykładem dla okolicznych właścicieli ziemskich i osadników wojskowych.

W 1929 r. Witold Pilecki poznał Marię Ostrowską, młodą nauczycielkę miejscowej szkoły, pochodzącą z Ostrowi Mazowieckiej. 7 kwietnia 1931 r. Maria i Witold zawarli związek małżeński i zamieszkali w Sukurczach, gdzie urodził się im syn, a następnie córka.

Jako obywatel ziemski działał na rzecz innych, starając się przyciągnąć do pracy społecznej swoich przyjaciół i sąsiadów. Założył kółko rolnicze i mleczarnię, której był prezesem. Zajmował się także opieką społeczną. Oprócz tych rozlicznych zajęć znajdował czas na działalność artystyczną; pisał wiersze i malował. Praca społeczna i życie rodzinne nie przeszkodziły w karierze wojskowej. W 1925 r. odbył praktykę w 26 pułku Ułanów Wielkopolskich. W 1926 r. otrzymał promocję do stopnia podporucznika rezerwy ze starszeństwem z 1923 r. W późniejszych latach prawie corocznie uczestniczył w ćwiczeniach  rezerwy. W 1938 r. Witold Pilecki otrzymał za swoją pracę społeczną i zaangażowanie społeczne Srebrny Krzyż Zasługi.

 

We wrześniu 1939 r. dywizja, w której walczył Pilecki, została rozbita, żołnierze zaś otrzymali rozkaz złożenia broni. Część z nich uciekła na Węgry i podjęła dalszą walkę u boku sojuszniczej Francji. Inni, wśród których był Witold Pilecki, zostali w kraju, by prowadzić podziemną walkę z okupantem. Witold Pilecki i inni żołnierze po dotarciu do okupowanej stolicy utworzyli organizację wojskową – Tajną Armię Polską. Witold Pilecki z wielkim zaangażowaniem włączył się w pracę TAP. Działały już inne podziemne organizacje wojskowe, z których najstarszą, powstałą 26 września 1939 r. była Służba Zwycięstwu Polski przemianowana na Związek Walki Zbrojnej. Dowództwo TAP podjęło współpracę ze Związkiem Walki Zbrojnej, a w 1941 r. całkowicie się jej podporządkowało. Gdy w 1940 r. władze niemieckie zaczęły organizować na ziemiach polskich obozy koncentracyjne, Pilecki podjął świadomą decyzję, by tam dobrowolnie się dostać i zdobyć wiarygodne dane o zbrodniach popełnianych przez Niemców.

 

Podczas łapanki we wrześniu 1940 r. pod nazwiskiem Tomasza Serafińskiego dostał się do Auschwitz jako więzień nr 4859. Tam tworzył grupy konspiracyjne. Ważnym polem działania Pileckiego w obozie było przekazywanie meldunków do Komendy Głównej ZWZ-AK w Warszawie. Gdy władze Auschwitz miały coraz więcej danych o obozowej konspiracji. zdecydowały się na przerzucenie „starych” polskich aresztantów do obozów na teren III Rzeszy. Wówczas Pilecki obawiając się wywózki, podjął plan ucieczki z Auschwitz. Chciał osobiście w Komendzie Głównej AK przedstawić sytuację w KL Auschwitz i uzyskać zgodę na akcję zbrojną i wyzwolenie więźniów.

Brał udział w powstaniu warszawskim. Po jego upadku powstania rtm. Witold Pilecki wraz z innymi żołnierzami ostatecznie trafił do oflagu w Murnau. Tam przebywał do wyzwolenia. Następnie wyjechał do II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych we Włoszech. Zamieszkał w San Giorgio i dzielił czas na spisywanie wspomnień oświęcimskich i na rozmowy z wyższymi dowódcami PSZ o czekających go zadaniach i sposobach ich realizacji. W drugiej połowie października 1945 r. wyruszył do kraju. Do Warszawy dotarł 8 grudnia 1945 r. z dokumentami wystawionymi na nazwisko Romana Jezierskiego, gdyż taką kennkartę miał w Powstaniu Warszawskim i z nią poszedł do niewoli. Tymczasem władze komunistyczne kontynuowały akcje przeciw polskiemu podziemiu.  Aresztowania dotykały żołnierzy, którzy ujawnili się po kolejnej amnestii ogłoszonej 2 sierpnia 1945 r. rozpropagowanej jako akt „dobrej woli” Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej.

 

W czerwcu 1946 r. Witold Pilecki otrzymał za pośrednictwem emisariuszki z Włoch wydany przez gen. Andersa rozkaz wyjazdu na Zachód, gdyż jest spalony i poszukiwany. Jednak „Roman Jezierski” ociągał się z podjęciem decyzji z dwóch powodów: tu miał rodzinę, a żona odmówiła wyjazdu z dziećmi, choć sama nalegała na jego wyjazd.

Witolda Pileckiego zatrzymano 8 maja 1947 r., a od 6 do 22 maja 1947 r. uwięziono 23 osoby, z których tylko 7 zostało uznanych za niewinne i zwolniono. Od 9 maja Pilecki znajdował się w X Pawilonie więzienia mokotowskiego w całkowitej izolacji.
Przesłuchiwany był przez ludzi, którzy słynęli z wyjątkowego okrucieństwa. Koszmar przesłuchiwania trwał pół roku. Proces Witolda Pileckiego i jego rozpoczął się 3 marca 1948 r. Proces w swym założeniu miał dostarczyć materiału propagandowego na potwierdzenie tezy o szpiegowskiej działalności grupy „Witolda” i współpracy z Niemcami w czasie okupacji. Ponadto miał stać się środkiem sterroryzowania społeczeństwa w jego odruchach niepodległościowych. Dlatego oskarżyciel żądał dla oskarżonych kary śmierci. W ostatnim słowie oskarżeni odrzucili zarzut szpiegostwa i świadomego uczestnictwa w działalności tego typu, podkreślali natomiast postawę żołnierskiej służby w dobrej sprawie.

Witolda Pileckiego skazano na karę śmierci. W uzasadnieniu wyroków śmierci (Pileckiego i innych żołnierzy) sąd wojskowy podał: „dopuścili się najcięższej zbrodni stanu i zdrady narodu, cechowało ich wyjątkowe napięcie złej woli, przejawiali nienawiść do Polski Ludowej i reform społecznych, zaprzedali się obcemu wywiadowi i wykazali szczególną gorliwość w akcji szpiegowskiej”. Prośby o ułaskawienie skierowane do prezydenta Bolesław Bieruta przez obrońcę, przez przyjaciół oświęcimskich i przez Marię, żonę Pileckiego zostały odrzucone. 25 maja 1948 r. o godz. 21.30 rotmistrza rozstrzelano, a ciało potajemnie pogrzebano. Dopiero we wrześniu 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił rotmistrza i jego towarzyszy, ukazał niesprawiedliwy charakter wydanych wyroków, uwypuklił patriotyczną postawę skazanych w tym procesie.

W lipcu 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński w uznaniu zasług Witolda Pileckiego i jego oddania sprawom ojczyzny odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego.

 

Źródło notatki: http://www.pilecki.ipn.gov.pl/rp/biogram/7081,Rotmistrz-Witold-Pilecki.html

Generał brygady August Emil Fieldorf „Nil” (1895-1953)

August Emil Fieldorf, urodził się 20 marca 1895 r. w Krakowie. Wojskowa biografia Fieldorfa do 1939 r. była w zasadzie typowa dla jego pokolenia. W wieku siedemnastu lat związał się z ruchem niepodległościowym i zgłosił się do Związku Strzeleckiego. Konsekwencją tej decyzji było wstąpienie w sierpniu 1914 r. do oddziałów, które stały się trzonem I Brygady Legionów Polskich. W czasie służby w Legionach przez cały był w I Brygadzie, rozpoczynając swój bojowy marsz ku wolnej Polsce.

  

W kampanii wrześniowej 1939 przeszedł szlak bojowy jako dowódca 51 Pułku Piechoty Strzelców Kresowych. Po jej rozbiciu w nocy z 8 na 9 września w bitwie pod Iłżą, dostał się  do rodzinnego Krakowa. Stamtąd spróbował przedostać się do Francji, jednak został zatrzymany na granicy słowackiej i internowany w październiku 1939 roku. W kilka tygodni później zbiegł z obozu internowania i przez Węgry przedostał się na zachód, gdzie zgłosił się do tworzącej się polskiej armii. We Francji ukończył kursy sztabowe i 3 maja 1940 został awansowany na stopień pułkownika. Po kapitulacji Francji przybył do Anglii. Niebawem został wyznaczony przez władze polskie pierwszym emisariuszem Rządu i Naczelnego Wodza do kraju. 17 lipca 1940 wyruszył z Londynu przez Afrykę, Stambuł, Belgrad, Budapeszt i w Warszawie zameldował się 6 września.

 

W Warszawie rozpoczął działalność konspiracyjną. Początkowo działał w warszawskim Związku Walki Zbrojnej, a od 1941 r. w Wilnie i Białymstoku. W sierpniu 1942 r. został mianowany dowódcą Kedywu KG AK. Służbę na tym stanowisku pełnił do lutego 1944 r. To on wydał rozkaz likwidacji generała SS w Warszawie Franza Kutschery. W kwietniu 1944 r.  powierzono Fieldorfowi zadanie stworzenia i kierowania głęboko zakonspirowaną organizacją „Niepodległość” o kryptonimie NIE, kadrowego odłamu Armii Krajowej przygotowanego do działań w warunkach sowieckiej okupacji. Na krótko przed upadkiem powstania warszawskiego, rozkazem Naczelnego Wodza Kazimierza Sosnkowskiego z 28 września 1944 r. awansowany na stopień generała brygady. W październiku 1944 r. został zastępcą dowódcy Armii Krajowej, gen. Leopolda Okulickiego i zajmował to stanowisko do 19 stycznia 1945 r.

 

7 marca 1945 r. został aresztowany przez NKWD w Milanówku pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki i nierozpoznany został odesłany z siedziby NKWD we Włochach do obozu w Rembertowie, a stamtąd wywieziony do obozu pracy na Uralu. Po odbyciu kary, w październiku 1947 r. powrócił do Polski i osiedlił się pod fałszywym nazwiskiem w Białej Podlaskiej. Nie powrócił już do pracy konspiracyjnej. Przebywał następnie w Warszawie i Krakowie, a w końcu osiadł w Łodzi. W odpowiedzi na obietnicę amnestii w lutym 1948 r.   ujawnił się, podając prawdziwe imię i nazwisko oraz stopień generała brygady. Niestety, został aresztowany przez funkcjonariuszy UB, przewieziony do Warszawy i osadzony w   więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej 37. Oskarżono go o wydawanie rozkazów likwidowania przez AK partyzantów radzieckich. Pomimo tortur Fieldorf odmówił współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa.

 

Po sfingowanym procesie, w którym przedstawiono wymuszone przez tortury, zeznania podwładnych gen. Fieldorfa – mjr Tadeusza Grzmielewskiego „Igora” i płk. Władysława Liniarskiego „Mścisława”, generał Fieldorf został 16 kwietnia 1952 r. skazany na karę śmierci przez powieszenie. Prośba rodziny o ułaskawienie została odrzucona. Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski.

 

Źródła notatki: http://pl.wikipedia.org/wiki/August_Emil_Fieldorf

http://www.zolnierzewykleci.pl/?cat=13

Generał August Emil Fieldorf(1895-1953) - polski dowódca, oficer Wojska Polskiego, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej. Źródło: zdjęcie należy do domeny publicznej. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Genera%C5%82_August_Emil_Fieldorf.jpg

Danuta Siedzikówna (1928–1946) ps. „Inka” sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady AK

Danuta_Siedzikowna_Sopot.jpg. Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Danuta_Siedzikowna_Sopot.jpg?uselang=pl, oznaczone licencją  Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0. http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

 

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku w Guszczewie na Podlasiu. Gdy miała 12 lat, jej ojca, Sowieci wywieźli do łagru, a trzy lata później Niemcy zamordowali jej matkę. Piętnastoletnia Danusia wstąpiła wraz z siostrą Wiesławą do Armii Krajowej. Kilka miesięcy później ukończyła kurs sanitariuszki. Działała w siatce konspiracyjnej AK kierowanej przez leśniczego Stanisława Wołoncieja ps. „Konus” z Narewki. Przyjęła pseudonim „Inka”. W październiku 1944 r. podjęła pracę jako kancelistka w nadleśnictwie w Narewce. W czerwcu 1945 r. wraz z pracownikami nadleśnictwa została aresztowana przez NKWD i UBP pod zarzutem współpracy z podziemiem niepodległościowym. Uwolniona z konwoju aresztantów przez oddział 5. Wileńskiej Brygady AK, do którego następnie dołączyła.

 

Po rozformowaniu oddziału we wrześniu 1945 r. podjęła naukę w gimnazjum. W marcu 1946 r. „Inka” dołączyła ponownie do oddziału, który funkcjonował na terenie Pomorza Gdańskiego. Dostała przydział sanitariuszki do szwadronu dowodzonego przez Zdzisława Badochę ps. „Żelazny”. Wykonywała również zadania łączniczki, a czasem także zwiadowcy. W trakcie wielu akcji przeprowadzonych przez szwadron udzielała pomocy medycznej kolegom z oddziału oraz jednemu z rannych milicjantów. Ostatnią misją „Inki” była podróż po zaopatrzenie medyczne do Malborka, Gdańska i Olsztyna, zlecona przez Olgierda Christę ps. „Leszek”.

 

Aresztowana w lokalu konspiracyjnym w nocy z 19 na 20 lipca 1946 r. w Gdańsku-Wrzeszczu. Brutalne śledztwo, opierające się na poniżaniu i torturach, miało na celu wydobycie z niej informacji na temat działalności oddziału mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku z dnia 3 sierpnia 1946 r. została skazana na dwukrotną karę śmierci. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Czekając na wykonanie wyroku, z więzienia karno-śledczego przy ul. Kurkowej w Gdańsku przekazała krewnym gryps: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Wyrok na niespełna osiemnastoletniej „Ince” wykonano 28 sierpnia 1946 roku. Według relacji przymusowego świadka egzekucji, ks. Mariana Prusaka, ostatnie słowa „Inki” to: „Niech żyje Polska! Niech żyje »Łupaszko«!”.

Wydział IV Karny Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku postanowieniem z 10 czerwca 1991 r. uznał za nieważny wyrok wydany w sprawie „Inki” przez WSR w Gdańsku w sierpniu 1946 r.

 

                            Źródło notatki: http://reacclimatize50.rssing.com/chan-22793536/latest.php

Jan Rodowicz (1923-1949)

ułan batalionu ”Zośka”

Sławomir Szymankiewicz ps. "Czarnota", Józef Saski ps. "Katoda" oraz Jan Rodowicz ps. "Anoda". Źródło: zdjęcie należy do domeny publicznej http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Szymankiewicz_saski_rodowicz.jpg.

Jan Rodowicz urodził się 7 marca 1923 roku w Warszawie. Był uczniem prywatnej Szkoły Powszechnej Towarzystwa Ziemi Mazowieckiej, gdzie wstąpił do 21. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. gen. Ignacego Prądzyńskiego. Uczęszczał do warszawskiego Państwowego Gimnazjum, a później w latach 1935-39 do Liceum im. Stefana Batorego. W tym okresie został także członkiem 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego tzw. Pomarańczarni.

Po wybuchu II wojny światowej Rodowicz włączył się w antyniemiecką konspirację. Wstąpił do Szarych Szeregów, gdzie uczestniczył w akcjach sabotażowych. Kontynuował także naukę na tajnych kompletach w Liceum Batorego i w 1941 roku zdał tam egzamin maturalny.   W 1942 roku wziął udział w II turnusie Zastępczego Kursu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty Związku Walki Zbrojnej-Armii Krajowej "Agricola", dzięki czemu uzyskał awans na plutonowego podchorążego. Był także adeptem kursów wyszkolenia bojowego i wielkiej dywersji. Uczestniczył w wielu akcjach bojowych m.in. w akcji pod Arsenałem.  Po wybuchu Powstania Warszawskiego początkowo walczył na Woli, gdzie był zastępcą dowódcy 3. plutonu "Felek" 2. kompanii "Rudy" Batalionu "Zośka". 9 sierpnia został ciężko ranny w czasie ataku na szkołę przy ul. Spokojnej. 11 sierpnia został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari V klasy. Otrzymał także stopień porucznika. W powstaniu ranny dwukrotnie, przewieziony przez żołnierzy armii Berlinga pontonem przez Wisłę na Pragę. Później przybywał na leczeniu w Otwocku, skąd powrócił na początku 1945 roku do rodziny przebywającej w Milanówku. Odnowił kontakty z współtowarzyszami z Batalionu "Zośka" m.in. Henrykiem Kozłowskim pseud. Kmita, który polecił go na dowódcę oddziału dyspozycyjnego szefa Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych płk Jana Mazurkiewicza. Rodowicz zajmował się tam m.in. akcjami propagandowymi przeciwko władzom komunistycznym oraz ochroną odpraw szefostwa Delegatury.

Po rozwiązaniu DSZ przeprowadził się do Warszawy, gdzie wspólnie z członkami Batalionu "Zośka" nadzorował ekshumację i pochówek poległych współtowarzyszy na stołecznych Powązkach. Zajmował się także spisywaniem list poległych i zaginionych żołnierzy Batalionu "Zośka" i współtworzył "Archiwum Baonu Zośka". Rozpoczął również studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej, z którego w kolejnym roku przeniósł się na Wydział Architektury. 24 grudnia 1948 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i przewieziony do gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, gdzie poddano go brutalnemu śledztwu. Jan Rodowicz zginął w niejasnych okolicznościach 7 stycznia 1949 roku. Zdaniem prokuratury i UB wyskoczył z IV piętra budynku. Według wielu hipotez został z niego wypchnięty.

12 stycznia zwłoki "Anody" w tajemnicy przewieziono do zakładu pogrzebowego, a później anonimowo pochowano na Cmentarzu Powązkowskim. Bliscy o jego śmierci dowiedzieli się dopiero 1 marca.

16 marca odbyła się ekshumacja i przeniesienie zwłok do rodzinnego grobu na Starych Powązkach.

 

                                                                                     Źródło: http://dzieje.pl/postacie/jan-rodowicz-1923-1949

 

Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (1910-1951)

Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka".  Źródło: zdjęcie należy do domeny publicznej http://commons.wikimedia.org/wiki/File:%C5%81upaszka1.jpg

Zygmunt Szendzielarz urodził się 12 marca 1910 roku w Stryju (dzisiejsza Ukraina). Miał dwie siostry i czterech braci. Po ukończeniu gimnazjum jako ochotnik wstąpił do Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej, a rok później zakwalifikował się do Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu. Podczas dwuletniego pobytu tam nie dał się poznać jako wybitny teoretyk wojskowy, ale zyskał renomę znakomitego dowódcy liniowego.

5 sierpnia 1934 roku Szendzielarz ukończył szkołę w Grudziądzu i trafił do 4. Pułku Ułanów Zaniemeńskich w Wilnie w stopniu podporucznika. W roku 1938 po upadku z konia doznał urazu kręgosłupa. Poznał swoją przyszłą żonę, Annę, którą poślubił 28 stycznia 1939 roku. Mieli córkę Basię.

 

Podczas kampanii polskiej 1939 roku porucznik Szendzielarz dowodził 2. szwadronem 4. Pułku Ułanów. Powierzenie tej funkcji Szendzielarzowi dowodziło uznania ze strony przełożonych dla jego talentów dowódczych. 27 września dostał się do niewoli, z której zbiegł. Po nieudanej próbie przedostania się do Francji Szendzielarz wrócił do Wilna.   Do konspiracji wstąpił w 1940 roku. Znalazł się w strukturach tak zwanych Kół Pułkowych i przyjął pseudonim „Łupaszka”.

 

W 1943 roku na stałe zaangażował się w pracę konspiracyjną. Komenda Wileńskiego Okręgu AK mianowała go dowódcą pierwszego oddziału partyzanckiego operującego na Wileńszczyźnie, oddziału podporucznika Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”, który był inicjatorem jego powstania. Oddział ten do sierpnia 1943 roku prowadził spektakularne akcje przeciw Niemcom. Współpracował też z partyzantami sowieckimi, którzy działali na tym samym terenie, ci jednak nie współpracowali uczciwie. W 1943 roku, podczas planowania jednej ze wspólnych akcji, dowództwo oddziału „Kmicica” zostało zamordowane przez Sowietów.

Zadaniem „Łupaszki” było odtworzenie wartości bojowej oddziału, którego nazwę zmieniono na 5. Wileńską Brygadę AK, potocznie zaś zwano ją „Brygadą Śmierci”. Jej terenem operacyjnym były tereny na wschód od Wilna. Głównym zadaniem oddziału była ochrona polskich wsi przed grabieżami sowieckimi, a także walka z Niemcami i milicją litewską.

 

W Święta Wielkanocne 1944 roku „Łupaszka” został schwytany przez Niemców. Szybko wyszedł na wolność.  

Na przełomie czerwca i lipca 1944 roku Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę – operację Bagration. Polskie oddziały partyzanckie przystąpiły zaś do wykonania zadań operacji „Burza”. Celem jej było nękanie wycofujących się Niemców i pokazanie światu przynależności Wileńszczyzny i całych Kresów Wschodnich do Polski. Niebawem został poinformowany, że NKWD intensywnie poszukuje jego brygady. Dla zmylenia Sowietów „Łupaszka” zmienił więc jej nazwę na „Brygada Warszawska” i nakazał żołnierzom zmianę pseudonimów. Sam przyjął pseudonim „Żelazny”. Mimo to 23 sierpnia Sowieci odnaleźli brygadę. „Łupaszka”, choć zapewniany przez Sowietów, że brygada zostanie wcielona do wojska generała Berlinga, rozwiązał oddział.

Nie złożył jednak broni. Postanowił walczyć dalej. Głównym zadaniem oddziału było likwidowanie funkcjonariuszy NKWD i UBP oraz żołnierzy Armii Czerwonej. Od kwietnia do sierpnia 1945 roku brygada stoczyła również wiele potyczek z żołnierzami LWP. „Łupaszkę” awansowano do stopnia majora za wyróżniającą się służbę w szeregach wojska w konspiracji. Propaganda komunistyczna przedstawiała oddział „Łupaszki” jako morderców niewinnej ludności cywilnej, co było nieprawdą.

Po represjach na Pomorzu pod koniec 1946 roku „Łupaszka” przeszedł na Białostocczyznę i Podlasie. Na wiosnę 1947 roku zapadły ważne decyzje w oddziałach dowodzonych przez „Łupaszkę”. Podczas koncentracji w dniach 19–24 marca Szendzielarz zwolnił tych podkomendnych, którzy chcieli się ujawnić. Pozostał z czterdziestoma partyzantami i nie zamierzał się ujawniać. W czerwcu 1948 roku zaczęła się akcja UBP pod kryptonimem „Akcja X”. Aresztowano niemal wszystkich członków Wileńskiego Okręgu AK. 30 czerwca 1948 roku UBP wytropił i aresztował również Szendzielarza, który w tym czasie przebywał w miejscowości Osielec.

Najpierw trafił do Myślenic, a później do Krakowa. Następnego dnia przewieziono go samolotem do Warszawy i umieszczono na ulicy Koszykowej, gdzie mieściło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Po wstępnych przesłuchaniach został osadzony w więzieniu Mokotowskim przy Rakowieckiej, w Pawilonie X, gdzie przebywał do 8 lutego 1951 roku. Był przesłuchiwany około pięćdziesięciu razy. Najprawdopodobniej nie torturowano go, ponieważ los „Łupaszki” był już przesądzony. Szendzielarz nie zaprzeczał swojemu udziałowi w podziemiu antykomunistycznym, ani nie poprosił o łaskę. Wszyscy, oprócz kobiet, zostali skazani 2 listopada 1950 r. na wielokrotną karę śmierci. Szendzielarz osiemnastokrotnie.

 

                             Źródło: http://armiakrajowa-lagiernicy.pl/mjr-zygmunt-szendzielarz-lupaszka/

Wszyscy Żołnierze Niezłomni są bohaterami niezwykłymi.

 

Ich nieugięta postawa i miłość do ojczyzny imponują dziś młodym ludziom.

 

Ze zbiorów Dolnośląskiej Biblioteki Pedagogicznej we Wrocławiu

 

Dzieła zwarte

 

1. Cyra, Adam. Rotmistrz Pilecki : ochotnik do Auschwitz. Warszawa 2014.

 

2. Fieldorf, Maria, Zachuta, Leszek. Generał Fieldorf "Nil" : fakty, dokumenty, relacje. [1]. Warszawa 2006.

 

3. Fieldorf, Maria, Zachuta, Leszek. Generał Fieldorf "Nil" : fakty, dokumenty, relacje. [2]. Warszawa 2006.

 

4. Fikus, Dariusz. Pseudonim "Łupaszka" : z dziejów 5 Wileńskiej Brygady Śmierci i mobilizacyjnego ośrodka Wileńskiego Okręgu AK. Warszawa 1990.

 

5. Koprowski, Marek A. Żołnierze wyklęci. Zakrzewo 2014.

 

6. Kozłowski, Patryk. Jeden z wyklętych - Zygmunt Szendzielarz "Łupaszko" 1910-1951. Warszawa 2004.

 

7. Marat, Stanisław, Snopkiewicz, Jacek. Zbrodnia : sprawa generała Fieldorfa-Nila. Warszawa 1989.

 

8. Młynarczyk, Wiesława. Generał August Emil Fieldorf „Nil”. Warszawa 2009.

 

9. Pawłowicz, Jacek. Rotmistrz Witold Pilecki 1901-1948. Warszawa 2008.

 

10. Solecki, Mariusz. Literackie portrety żołnierzy wyklętych : esej o literaturze polskiej lat 1948-2010. Łomianki 2013.

 

11. Ślaski, Jerzy. Żołnierze wyklęci. Warszawa 2012.

 

12. Śledziński, Kacper. Cichociemni : elita polskiej dywersji. Kraków 2012.

 

13. Wieliczka-Szarkowa, Joanna. Żołnierze wyklęci : niezłomni bohaterowie. Kraków  2013.

 

Dokumenty elektroniczne

 

1. Inka 1946. Reż. Paweł Szymański; zdj. Marceli Majer  Warszawa 2007.

             Opowieść o tragedii postaci niezwyczajnej - Danucie Siedzikównie, pseudonim Inka - sanitariuszce   i łączniczce AK.

 

2. My, Ogniowe dzieci. Reż. Tadeusz Pawlicki. Warszawa 2010.

            Film  jest spojrzeniem na powojenną historię majora Józefa Kurasia ps. „Ogień”.

 

3. Żołnierze wyklęci [Dokument elektroniczny] ; Losy niepokornych [Dokument elektroniczny].                 Reż. Wincenty Ronisz ; scen. Anna Jakubowska ; zdj. Grzegorz Borowski. Warszawa 2008.

             Film przedstawia losy powojennego podziemia zbrojnego - tysięcy żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, którzy nie złożyli broni i nie poddali się władzy narzuconej przez „wyzwolicieli”. Cierpieli prześladowania i terror, ale po pół wieku historia przyznała im rację.

 

Artykuły z czasopism

 

1. Baliszewski, Dariusz. Generał "Nil". „Wprost” 2009, nr 16, s. 74-75.

                     Generał August Emil Fieldorf "Nil" - geniusz konspiracji.

 

2. Baliszewski, Dariusz. Sprawa Anody. „Wprost” 2009, nr 5, s. 98-99.

                      Próba wyjaśnienia śmierci porucznika Jana Rodowicza ps. Anoda.

 

3. Bonowicz, Wojciech. Pomnik dla „Ognia”. „Tygodnik Powszechny” 2006, nr 35, s. 3.

                      Odsłonięcie pomnika upamiętniającego Józefa Kurasia „Ognia” walczącego na Podhalu.

 

4. Generał Fieldorf. „Wiadomości Historyczne” 2009, nr 2, s. 62-65.

 

5. Moraniec, Monika. Kamienie pamięci. „Przegląd Oświatowy” 2012, nr 16, s. 16-17.

                       Projekt edukacyjny „Kamienie pamięci - historie Żołnierzy Wyklętych".

 

6. Romanowski, Andrzej. Żołnierze wyklęci. „Tygodnik Powszechny” 1995, nr 11, s. 6.

 

Netografia

 

1. Żołnierze wyklęci. Zapomniani bohaterowie. [online]. Dostęp [8 kwietnia 2015]. Dostępny na www: http://podziemiezbrojne.blox.pl/html.

 

2. Pamięci żołnierzy wyklętych. [online]. Dostęp [8 kwietnia 2015]. Dostępny na www:  http://www.zolnierzewykleci.pl/?tag=zolnierze-wykleci.

                        Znaleźć można m.in.: biografie Żołnierzy Niezłomnych.

opracowanie:

                           Urszula Tobolska

                           Anna Chawawko

 

                                                                                        nauczyciele bibliotekarze

                                               Dolnośląska Biblioteka Pedagogiczna we Wrocławiu

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now